obraz nędzy i rozpaczy

Tyle zostało z mojej bazylii.

bazylia

Kupiłam w zeszłym tygodniu w warzywniaku doniczkę z bazylią – po raz pierwszy zresztą. Dziwne jak na kogoś kto gotuje od lat, ale może to kwestia tego, że moje niecałe 5m² kuchni to mocno ograniczająca przestrzeń. Ale ja nie o tym. Kupiłam pięknie pachnącą bazylię z zamiarem hodowania jej na parapecie, ale już następnego dnia zaczęła więdnąć, pomimo, że zgodnie ze wskazówką na opakowaniu podlałam ją do spodka obficie. Z każdym dniem było co raz gorzej, teraz bazylka przedstawia obraz nędzy i rozpaczy i raczej już nic nie da rady jej zreanimować. Pojęcia nie mam dlaczego tak się stało? Może zmiana temperatury tak na bazylkę podziałała? Czy ja coś źle zrobiłam?

Mam już następstwo – nasionka bazylii do wysiania, ale ogrodniczka ze mnie żadna, więc nie wiem co z tego wyrośnie…

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s