Sudżi ka halawa czyli pudding z kaszy manny

Wieki temu w  małej wegetariańskiej knajpce w Lublinie mieszczącej się w piwnicy jakiejś kamienicy, jadłam przedziwny deser o trudnym do zdefiniowania smaku. Na pewno miał coś wspólnego z orzechami no i był pyszny. Nigdy później nie jadałam czegoś takiego.

To wspomnienie wróciło, kiedy zajrzałam do „Kuchni Kryszny”, którą kiedyś dostaliśmy, ale jeszcze nie miałam weny, aby coś z niej przygotować. A tam na zdjęciu coś przypominające ten deser sprzed lat i nawet nazwa – halawa brzmi znajomo. Postanowiłam więc spróbować, co to z tego wyniknie.

Sudżi ka halawa czyli pudding z kaszy manny

halawa

Podaję składniki i ilości z oryginalnego przepisu. Wyszła z tego dość spora ilość, dlatego na pierwszy raz proponuję jednak zrobić z połowy tej ilości – jeśli nie mamy pewności, czy ten poziom słodkości nam odpowiada.

· 650 ml wody lub mleka, albo pół na pół – ja dodałam samo mleko
· 300 g cukru – ja dodałam połowę tej ilości
· 10 nitek szafranu (niekoniecznie) – ja niestety nie miałam tego przyprawowego złota, więc skorzystałam z opcji – niekoniecznie🙂
· ½ łyżeczki startej gałki muszkatołowej
· 35 dkg rodzynek
· 35 dkg orzechów laskowych lub włoskich (niekoniecznie) – ja miałam włoskie, ale niestety brakowało mi śmiałka, co by je rozłupał, bo dziadek do orzechów nie daje im rady
· 200 g masła
· 225 g kaszy manny

Do mleka wsypałam gałkę muszkatołową i połowę ilości cukru z przepisu – i tak było bardzo słodkie, gdybym wsypała tyle ile w przepisie, dla przeciętnego zjadacza słodyczy byłoby chyba nizjadliwe. Zagotowałam, dodałam rodzynki i maksymalnie zmiejszyłam ogień, żeby sobie bulgotało. Bardzo chciałam dodać orzechy, niestety mam jakieś zmutowane egzemplarze, którym dziadek do orzechów nie daje rady, więc posłużyły mi jedynie jako dekoracja do zdjęć. Ale następnym razem (jak znajdę kogoś, kto mi te cholery rozłupie) zrobię halawę z orzechami.

W czasie gdy gotowało mi się mleko, na patelni roztopiłam masło i wsypałam kaszę mannę. Około 15 minut zajęło mi uprażenie jej na złotobrązowo. Najpierw prażenie szło powoli, ale potem trzeba bardzo pilnować i często mieszać drewnianą łyżką, aby się nie przypaliła. Kiedy już kasza manna się uprażyła, przesypałam ją do wysokiego garnka i odstawiłam na blat kuchenny. Zgodnie z instrukcją z „Kuchni Kryszny” bardzo powoli i ostrożnie zaczęłam wlewać gorące mleko do kaszy – kiedy płyn zetknie się z gorącą kaszą bardzo strzela i pryska. Dolewałam po trochu mleka i cały czas mieszałam, aby nie zrobiły się grudki. W tym momencie przepis podaje, aby wrzucić posiekane orzechy. Ja pominęłam ten krok i od razu postawiłam garnek na gaz, aby kasza wchłonęła cały płyn i zmiękła – jakieś 2 minuty. Pod koniec mieszamy energicznie jeszcze kilka razy, aby halawa stała się pulchna. Podajemy na gorąco lub ostudzoną do temperatury pokojowej. Moim zdaniem najlepiej smakuje na ciepło tuż po przygotowaniu – jest wtedy taka pulchniutka. Po wystudzeniu i przestaniu moją halawę musiałam trochę zreanimować podgrzaniem z małą ilością mleka.

Jeśli lubicie słodkie – ten deser jest dla Was. Ja jednak następnym razem zredukuję jeszcze ilość cukru i dodam dużo orzechów, myślę, że wtedy uda mi się osiągnąć smak tego deseru sprzed lat. Smacznego!🙂

sudżi ka halawa

Sooji ka halawa that is semolina pudding  (recipe from „Krishna Kitchen”)

· 650 ml water or milk, or half a half – I added just milk
· 300 g sugar – I added a half of it
· 10 turmeric threads (optionally) – I didn’ have turmeric, so I didn’t add it
· ½ teaspoon nutmeg
· 35 dkg raisins
· 35 dkg hazelnuts or walnuts (optionally) – I had walnuts, but they were so tough, that I couldn’t crack them
· 200 g butter
· 225 g semolina

I added nutmeg to a milk and a half of sugar which is in te original recipe – it was already very sweet , so if I add 300 g it would be inedible for me. I boiled it up, add raisins and simmer. Melt butter on a frying pan and added semolina. I took me about 15 minutes to make it golden brown. You have to look after and mix often not to burn it slightly. Then I put semolina into a pot and put out the flame. According to „Krishna Kitchen” I poured milk to a pot with semolina very carefully – when hot milk contact with semilona it shoots and splutter. Pour a little bit of milk and mix all quickly. Now add chopped nuts (I couldn’t do it) and mix all together. Cook another 2 minutes. At the end mix until it’s chubby and serve. Enjoy!

2 thoughts on “Sudżi ka halawa czyli pudding z kaszy manny

  1. W końcu znalazłam TEN przepis…
    A szafranem, jedyny i najlepszy, jak polar 15 lat temu w barku wegetariańskim w Lublinie😊😊😊

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s