poświąteczna improwizacja

Celem dzisiejszego wpisu nie jest może do końca sam przepis, ale raczej próba zachęcenia Was do improwizowania w kuchni i wykorzystywania tzw. resztek z lodówki. Ponieważ nie lubię wyrzucać jedzenia, a po świętach zostało mi kilka kromek już czerstwego chleba i trochę nadzienia szpinakowego, którego używałam do nadziewania świątecznych jaj, postanowiłam jakoś je wykorzystać. Myślę, że i Wy znajdziecie w swojej lodówce coś, czemu można nadać drugie życie😉

Poświąteczna improwizacja

z resztek

Do wykonania improwizacji wykorzystałam:

· 4 kromeczki czerstwego ciemnego pieczywa
· 1 jajko
· 3 łyżki szpinaku wymieszanego z fetą (przyprawionego pieprzem, gałką muszkatołową i czosnkiem)
· 3 plastry żółtego sera
· odrobina oleju
· łyżka masła

z resztek

Na małej patelni rozgrzałam masło z odrobiną oleju. Chleb pokroiłam w kostkę, wrzuciłam na patelnię i na małym ogniu smażyłam aż się zrumieni. Kiedy chleb już obsechł i zrobiły się grzanki, ułożyłam na nim szpinak, który został mi ze świąt, posadziłam jajo, lekko posoliłam i przykryłam plastrami żółtego sera. Przykryłam pokrywką i smażyłam na wolnym ogniu aż białko się ścięło, a ser roztopił. Na koniec posypałam odrobiną słodkiej papryki. Chlebek pozostał chrupiący, białko ścieło się (nie cierpię nieściętego białka), natomiast żółtko pozostało przyjemnie płynne. Do tego kubas kawy i śniadanie lub syta kolacja gotowe🙂

improwizacja3

4 thoughts on “poświąteczna improwizacja

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s