pleśniaczek

Jak tylko zobaczyłam to zdjęcie to pomyślałam – nie ma innej opcji, muszę spróbować zrobić to ciasto! Jego kolor tak mnie urzekł, że nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Niestety to, co zobaczycie u mnie nie wygląda tak zielono. Jestem troszkę rozczarowana, ale istnieje prawdopodobieństwo, że trudno będzie osiągnąć taki poziom zieloności. Autorka przepisu użyła bardzo dojrzałego awokado z prawdziwego ogródka, do którego moje lichutkie awokado z supermarketu nawet nie może się porównać. Dlatego zieleń w moim cieście pojawiła się nazwijmy to – incydentalnie. Pozwoliłam sobie więc nazwać je pieszczotliwie „pleśniaczkiem”, chyba domyślacie się dlaczego?😉 Mam nadzieję, że udało mi się na zdjęciach uchwycić elementy „incydentalnej zieloności”🙂

Jeśli chodzi o smak tego ciasta, to jest takie jak lubię, czyli mało słodkie, wilgotne i pulchne. W sam raz w zastępstwie chleba na śniadanie – do podania z miodem lub dżemem. U mnie jak zawsze z kubasem kawy, a do tego dżem malinowy autorstwa mojej mamy. Zachęcam do wypróbowania przepisu. A jeśli komuś uda się osiągnąć zieloność, niech koniecznie się pochwali!🙂

pleśniaczek

Składniki (na dużą keksówkę):

· 115 g masła
· 50 g cukru
· 120 g miąższu awokado (ja dałam po prostu 1 awokado)
· 1 łyżka soku z cytryny/limonki (ja zastąpiłam grapefruitem)
· 150 g skondensowanego mleka
· 200 g mąki tortowej
· 100 g mąki pszennej
· 1 łyżeczka proszku do pieczenia
· 1 łyżeczka sody oczysznonej
· 2 duże jaja (ja miłam w rozmiarze M, więc dałam 3 sztuki)

W blenderze zmiksowałam obrane i pokrojone na kwałeczki avocado i sok z grapefruita. Jeśli nie dysponujecie blenderem pozostaje dziabanie widelcem, ewentualnie przecieranie przez sitko. Wymieszałam ze sobą suche składniki to jest: obie mąki, sodę i proszek do pieczenia. W drugim garnku zmiksowałam mikserem jajka, cukier i masło na gładką puszystą masę. Następnie dodałam skondensowane mleko i miksowałam jeszcze chwilę. Do masy zaczęłam stopniowo dodawać mieszankę mąki i miksowałam dalej. Wyszła mi bardzo gęsta konsystencja ciasta – nie wiem czy dodałam zbyt dużo mąki, czy tak miało być, ale dolałam odrobinę mleka, bo ciasto wydawało mi się jednak zbyt gęste. Na koniec dodałam pastę awokado i miksowałam jeszcze chwilę, aż wszystko się ładnie połączyło.

pleśniaczek3

Dużą keksówkę wyłożyłam papierem do pieczenia, wlałam do niej ciasto i wpakowałam do piekarnika. Oryginalny przepis mówi, aby piec ciasto w 150ºC z teroobiegiem, a w 170ºC bez przez 35 minut. Natomiast to było zdecydowanie za mało – ciasto zdążyło ładnie wyrosnąć, natomiast po sprawdzeniu patyczkiem w środku było jeszcze zupełnie surowe. Tak więc 60 minut. to minimum. Moje piekło się ok. 75 minut.

pleśniaczek2

pleśniaczek4

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s