mój sposób na barszcz czerwony

Przygotowanie barszczu czerwonego wydaje się pozornie niezbyt skomplikowanym zadaniem, natomiast wielu osobom sprawia kłopot – tak jak w reklamach telewizyjnych barszczu z torebki – albo jest za blady, albo za mało buraczany itd. Ponieważ uwielbiam barszcz czerwony i gotowałam go już z milion razy, udało mi się wypracować swój własny sposób na to, aby był esencjonalny, mocno buraczkowy i nie był barszczem z torebki🙂 Może i Wam się przyda, jeśli Wasz barszcz nie zawsze wychodzi.

Oczywiście wiele zależy od buraków, które wykorzystamy do przygotowania barszczu, bardzo dobrze nadają się te podłużne buraki, ponieważ są bardziej czerwone i mają jakby więcej soku, ponadto nie mają tendencji do wyrastania takimi łykowatymi, co często zdarza się okrągłym burakom. Robiąc barszcz poniższym sposobem w 99% przypadków udaje mi się uzyskać mocno buraczany i esencjonalny wywar.

barszcz czerwony

Składniki na ok. 1,5 litra zupy:

· 2 buraki (podłużne)
· wywar drobiowy lub warzywny
· ½ łyżki cukru
· ocet lub sok z cytryny do smaku – każdy ma swój poziom kwasowości, ja dodaję ok. 2-3 łyżki  octu
· 2 liście laurowe
· 2 ząbki czosnku
· pieprz i sól do smaku
· 1 łyżeczka majeranku
· śmietana (opcjonalnie)

Buraki obieram, kroję w grube plastry, zalewam bulionem, wsypuję cukier i wstawiam na gaz. Ważne jest, żeby nie doprowadzić barszczu do bezpośredniego wrzenia. Ile razy zdarzyło mi się barszczu nie upilnować i zagotować, zawsze bladł i trzeba było go jakoś reanimować. Kiedy widzę, że barszcz dosłownie za sekundę się zagotuje, zmniejszam gaz do minimum i wlewam ocet.  Na takim minimalnym gazie go zostawiam, żeby co najwyżej lekko sobie pyrkał. Wrzucam liście laurowe, czosnek (w całości). Gotuję ok. 10 minut pilnując cały czas by nie gotował się za mocno, jeśli trzeba odkrywam częściowo pokrywkę. Nie zjadam buraków, więc nie muszę czekać aż będą miękkie. Po tym czasie gaszę gaz, pieprzę i ewentualnie dosalam jeszcze do smaku i wsypuję majeranek. Mieszam i tak to sobie zostawiam jeszcze, żeby postało jakieś 20 minut. Po tym czasie barszcz jest gotowy do jedzenia. Jeśli podaję go z tłuczonymi ziemniakami, to dodaję śmietany (18% z kartonika), a jeśli np. z pierogami lub z uszkami to czysty. Czasem też jeśli buraki okazują się słabo czerwone dorzucam garść suszonych buraków.

Czasem robię też barszcz z buraków startych na tarce, ale to może innym razem. Mam nadzieję, że ktoś uzna ten przepis za przydatny🙂 Smacznego!

barszcz

Red borsch

Ingredients (for about 1,5 l of soup):

· 2 beets (oblong)
· bouillon (vegetable or chicken)
· ½ tablespoon of sugar
· vinegar or lemon juice – I add 2-3 tablespoons of vinegar, but if you like more sour, add more vinegar
· 2 bay leafs
· 2 cloves of garlic
· salt and pepper to taste
· 1 teaspoon of marjoram
· cream(optionally)

Peel the beets, slice and pour with bouillon, add sugar and heat. It’s important not to boil up borsch. Every time I did boil it up, it always gets pale and colourless. So try not to boil up, when you see that in one second it will starts to boil, reduce the heat and add vinegar. Leave borsch on smallest heat that’s possible, add bay leafs, garlic, and cook for about 10 minutes. We just need a stock, so we don’t need to cook beets to be tender. Next put out the flame, add marjoram, salt if it’s needed, and leave for about 20 minutes. After this time borsch is ready to eat. If I serve it with puree I add some cream, if with tortellini or dumplings I serve it clear.

I hope you will find it helpful and try to test this recipe. Enjoy!🙂

7 thoughts on “mój sposób na barszcz czerwony

  1. Uwielbiam wszelkie rodzaje barszczu i sądzę że ten przepis jest także bardzo dobry. Aby był smaczny bardzo ważne jest aby nie było przewodnione tylko intensywny smak. Także tego typu zupa jest zdrowa więc warto ją przyrządzać. Sama robię według takiej receptury http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-barszcz-czerwony/ tylko że dodatki jak najbardziej można modyfikować w zależności od upodobań. Dziękuję za wpis i go także postaram się wypróbować.

    1. Ja dziś wtryniłam cały talerz, z pierogami z kapustą i grzybami. Mniam. Choć pierogi sklepowe, ale wyprodukowane u mnie w mieście, więc mogę się zasłonić lokalnym patriotyzmem ;P

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s