bazylko, bazylko co z ciebie wyrośnie?

W lutym pisałam, że zakupiona w warzywniaku piękna bazylia po 2 dniach spędzonych w mojej kuchni zamieniła się w obraz nędzy i rozpaczy. Luby na pocieszenie kupił mi wtedy bazylię do wysiania, ale nie jest ze mnie zbyt zapalona ogrodniczka, dlatego nasionka musiały odczekać swoje na kuchennym parapecie, zanim doczekały się zasiania w przedostatni weekend. Ku mojej uciesze, kilka dni temu z ziemi wykluły się pierwsze zielone listki i dziś już mogę pochwalić się całkiem sporym bazylkowym listowiem. Mam tylko nadzieję, że dobrze ją wysiałam i dalej będzie ładnie rosnąć. A jak urośnie, to zapoluję jeszcze na miętę🙂

bazylia

4 thoughts on “bazylko, bazylko co z ciebie wyrośnie?

  1. Trzymam kciuki za piękną bazylkę🙂 ja raz posiałam, ale okazało się, że moja kotka lubi bardziej bazylkę ode mnie i ją zjadła zanim porządnie urosła…

    1. Mój pies gardzi zieleniną (pasie się jedynie czasem świeżą trawą), więc to bazylii nie grozi. Mam nadzieję, że będę się nią mogła cieszyć dłużej niż kilka tygodni.

    1. To znaczy rozsadzić, tak? Ale ona jescze taka malutka i delikatna, że bałabym się, że ją zniszczę. Powinnam ją po prostu po kępce szerzej rozsadzić? Będę wdzięczna za dalsze wskazówki.

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s