naleśniki a’la „Monte Christo”

Przepis zainspirowany kolejną pozycją z książki Henryka Dębskiego, o której wspominałam już przy okazji klusek kładzionych. Przepis  nr 386 NALEŚNIKI „MONTE CHRISTO” (w książce jest aż 75 przepisów na naleśniki!). Mój przepis jest inspirowany, dlatego a’la „Monte Christo” – trochę go zmodyfikowałam. Przygotowałam naleśniki wg własnego przepisu, a w nadzieniu zamiast obgotowanych pieczarek dałam duszone, starte na tarce.

Co jeszcze podoba mi się w tej książce, to że każdy z rozdziałów rozpoczyna krótka charakterystyka danej bazy (naleśników, ryżu, racuszków, uszek, pierogów itd.), autor dzieli się też różnymi cennymi wskazówkami praktycznymi i w bardzo dostępny sposób opisuje jak np. ciasto na naleśniki czy kluski powinno być przygotowane, aby wyszło jak najlepsze. Myślę, że jest to świetna książka dla początkujących osób, które dopiero uczą się gotować i potrzebują podstawowych informacji.

Jeśli chodzi o naleśniki, pojawia się kilka fajnych „trików” i ciekawostek:

◊ do przygotowywania ciasta nie powinno się używać aluminiowych naczyń, w których ciasto zmienia barwę (nie wiem czy teraz ktoś jeszcze posiada aluminiowe garnki, ale pamiętam, że u mnie w domu dawno temu były nawet 2)

◊ aby ciasto nie przywierało do patelni musi być ona silnie nagrzana (teraz, kiedy teflonowe patelnie to standard, już raczej nie ma takich problemów, ale pamiętam, że smażąc naleśniki na starych patelniach, była taka zasada, że pierwszy naleśnik nigdy nie wychodził, przy kolejnych kiedy patelnia była już dobrze rozgrzana szło już dobrze. Przyzwyczajenie pozostało – nigdy nie wlewam ciasta na patelnię, jeśli nie jest bardzo mocno rozgrzana.)

◊ jeśli będziemy smażyć cienkie naleśniki na zbyt małym ogniu, to wyschną i będą się łamać przy składaniu

◊ składanie naleśnika w „książkę”: naleśnik smarujemy nadzieniem, zakładamy brzegi do środka i składamy na pół (ten sposób wykorzystałam w moich naleśnikach)

◊ składanie naleśnika w „chusteczkę”: naleśnik smarujemy nadzieniem, składamy na połowę i jeszcze raz na połowę

(źródło: Henryk Dębski „Potrawy smaczne i niedrogie”, Warszawa 1980)

Przyznam się, że naleśniki wyszły świetne i śmiało mogę polecić Wam ten przepis.

naleśniki a’la „Monte Christo”

naleśniki z pieczarkami

Składniki na ciasto naleśnikowe wg mojego przepisu (wyszło ok. 8 naleśników):

· ok. 1 szklanka mąki pszennej
· ok. 3 łyżki mąki kukurydzianej
· ok. 1 szklanki mleka
· ok. 1 szklanki wody
· 1 jajko
· 1 łyżeczka proszku do pieczenia
· szczypta soli
· 2 łyżki oleju i odrobina oleju na patelnię

Składniki wpisałam w ilościach przybliżonych, ponieważ zawsze robię ciasto na oko. Najlepiej najpierw wbić sobie do garnka jajko, wsypać mąkę/mąki, proszek do pieczenia i sól i stopniowo dodawać płyny. Ciasto roztrzepujemy zwykle trzepaczką, albo mikserem. Ja używam do tego celu łyżki, najpierw mieszając sypkie produkty z małą ilością płynów, a potem stopniowo dolewam wody i mleka. Ciasto powinno się swobodnie rozlewać po patelni. Zawsze też dodaję bezpośrednio do ciasta trochę oleju, a olej na patelnię wlewam tylko przed smażeniem pierwszego naleśnika. Używam patelni teflonowej przeznaczonej do naleśników. Każda patelnia jest jednak inna i najlepiej samemu wypracować swój sposób. To jest mój – może komuś się przyda🙂

naleśniki z pieczarkami i jajkiem

Składniki na farsz wg przepisu z książki (wyszło na 4 naleśniki złożone w „książkę”):

· 300 g pieczarek
· 2 jaja na twardo
· 3 łyżki śmietany (dodałam 3 łyżeczki śmietany, bo byłoby bardzo rzadkie)
· koperek (dodałam 3 łyżeczki)
· sól i pieprz
· sok z cytryny (dodałam 1 łyżeczkę)
· tłuszcz do smażenia (użyłam masła)

Pieczarki starłam na tarce i udusiłam na suchej patelni, aż odparowała zbędna woda. Jajka również starłam na tarce. Kiedy pieczarki się udusiły pomieszałam je z jajkami, dosoliłam i popieprzyłam do smaku, dodałam koperek, śmietanę i sok z cytryny.

Naleśniki nadziewałam wg sposobu na „książkę” i smażyłam z obu stron na maśle (na tej samej patelni do naleśników) aż się lekko zrumieniły. Podałam z kleksem z ketchupu (według porady z książki). Smacznego!

naleśniki a'la "Monte Christo"

naleśniki pieczarkowe

3 thoughts on “naleśniki a’la „Monte Christo”

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s