cannelloni ze szpinakiem i sosem pinjur

Cannelloni ze szpinakiem i fetą jest już chyba wszystkim znane. Nie jest to jakieś odkrycie. Odkryciem natomiast jest dla mnie fantastyczny sos pinjur, na który trafiłam w miejscu, w którym bym się nie spodziewała takich cudów – czyli w sklepie społem. Skusiła mnie orientalna nazwa i smakowity wygląd, więc porwałam pinjura do testowania. Powiem Wam, że jest świetny – praktycznie „robi” całe danie. Ma charakterystyczny smak i aromat pieczonej w piecu, czy też wędzonej papryki.

Nie znalazłam na polskich stronach informacji o tym sosie, natomiast na zagranicznych możemy przeczytać, że sos pinjur pochodzi z regionu Macedonii i Jugosławii i jego inną nazwą jest ajvar (chociaż wydaje mi się, że one mają odmienne smaki). Podstawowa wersja pinjura składa się z bakłażana, czosnku, oliwy i ziół. Wzbogacona wersja jest z dodatkiem wędzonej papryki, która daje charakterystyczny aromat, a także może zawierać np. orzechy włoskie.

Pinjur świetnie smakował z kawałkami usmażonego fileta z kurczaka i makaronem – jako ekspresowe danie. Super też komponuje się z cannelloni ze szpinakiem dodając cudownego paprykowego aromatu.

cannelloni ze szpinakiem i sosem pinjur

Składniki:

· kilkanaście rurek cannelloni (ja użyłam tych cieńszych)
· 1 ½ opakowania mrożonego szpinaku
· 150 g sera feta
· szczypta gałki muszkatołowej
· pieprz cytrynowy
· ½ łyżeczki czosnku granulowanego
· ½ litra mleka
· plaster masła
· 2 łyżki mąki
· przyprawa typu warzywko lub po prostu sól i pieprz do smaku
· słoik sosu pinjur
· kilka plastrów żółtego sera

cannelloni pinjur

Na dużej patelni rozmrażamy szpinak. Można użyć też świeżego szpinaku, natomiast, mrożony fajnie się sprawdza, bo ma sporo wody, którą wciąga makaron i szybko mięknie. Jak już szpinak się rozmroził i częściowo odparował, przyprawiłam go gałką muszkatołową, czosnkiem i pieprzem cytrynowym i dusiłam jeszcze chwilę, by odprarować jeszcze trochę wody.

W międzyczasie zabrałam się za przygotowanie prostego beszamelu, który będzie tłem dla sosu pinjur. W rondelku rozpuściłam masło, dodałam mąkę i szybko wymieszałam. Smażyłam chwilę, nie ma potrzeby zezłacać mąki, beszamel powinien mieć jasny, kremowy kolor. Rondelek zdjęłam z ognia i dodałam odrobinę mleka. Wymieszałam szybko, po czym dodałam następną porcję mleka i znów wymieszałam, rozbijając wszystkie grudki. Dolałam resztę mleka i rondel znów postawiłam na gazie. Dodałam odrobinę przyprawy typu warzywko. Czekałam aż zgęstnieje mieszając często, aby się nie przypalił. Sos powinien mieć konsystencję gęstej śmietany.

Wracamy do szpinaku. Kiedy odparował, zgasiłam pod nim gaz i dodałam pokrojoną na mniejsze kawałki fetę. Wszystko wymieszałam i nałożyłam szpinak do rurek cannelloni. Ułożyłam wszystkie obok siebie w naczyniu do zapiekania, a następnie zalałam beszamelem i przykryłam pokrywką. Włożyłam do zimnego piekarnika (moje naczynie jest szklane, więc zawsze wkładam je do zimnego pieca) nastawiłam temperaturę na 160ºC i uruchomiłam termoobieg. Piekłam ok. 20 minut, a następnie odkryłam pokrywkę ułożyłam kilka plasterków żółtego sera i rozsmarowałam na wierzchu sos pinjur. Piekłam jeszcze 8-10 minut bez przykrycia. To tyle. Cannelloni gotowe. Smacznego!🙂

cannelloni i sos pinjur

cannelloni z sosem pinjur

 

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s