trochę oszukane semifreddo

Na ten deser trafiłam zupełnie przypadkiem przekopując internet w poszukiwaniu słodkiej inspiracji. Nie znałam go wcześniej, ale spodobał mi się pomysł połowicznego zamrożenia, bo właśnie to oznacza włoska nazwa tego deseru: na wpół zmrożony. Oczywiście jak to ja, zamroziłam dziada na kamień, bo stał w zamrażalniku całą noc, a potem zapomniałam przełożyć  go do lodówki, żeby połowicznie się rozmroził i wyszło mi raczej „completamentefreddo”. Ale nie zmienia to faktu, że w smaku był dobry i zniknął za jednym posiedzeniem. Następnym jednak razem zrobię tak, by jednak był prawdziwie semifreddo🙂

Jeszcze jedna kwestia to brak jajek – oryginalna wersja jest z użyciem jajek, natomiast wybrałam wersję mniej skomplikowaną. W kilku przepisach widziałam też użycie śmietany creme fraiche, natomiast jak podpowiada ciocia wiki, można ją zastąpić mixem zwykłej kremówki z maślanką, co i ja uczyniłam. Oczywiście jeżyny i sok można zastąpić innymi owocami np. malinami, czy truskawkami. Deser przygotowałam testowo w małej keksówce silikonowej z Biedronki – spisała się świetnie – deser bez żadnego problemu wyszedł z foremki.

Zapraszam na przepis, może zainspiruje Was do poczynienia własnego na wpół zmrożonego deseru.

semifreddo

Składniki:

· 500 ml śmietanki 30%
· 2 łyżki zsiadłego mleka (lub maślanki)
· 6 łyżek cukru
· małe opakowanie jeżyn
· kilka łyżeczek soku z aronii

Śmietankę dzielimy na pół. Jedną część łączymy ze zsiadłym mlekiem lub maślanka i zostawiamy, najlepiej na kilka godzin, w temperaturze pokojowej. Kiedy zgęstnieje ubijamy ją z połową cukru pudru. Ze względu na obecność maślanki czy zsiadłego mleka śmietana nie ubije się zupełnie na sztywno. Drugą część śmietany ubijamy w osobnym naczyniu z dodatkiem pozostałego cukru. Obie śmietany łączymy ze sobą. Większość jeżyn ucieramy z sokiem z aronii, troszkę zostawiamy do dekoracji. Wlewamy jeżyny do masy śmietanowej i kilka razy mieszamy, tak aby masy nie do końca się nam połączyły i powstał marmurek. Możemy też część utartych z sokiem owoców zostawić sobie do polania semifreddo po zamrożeniu, tak jak ja to zrobiłam.

Wszystko przelewamy do keksówki, przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do zamrażalnika na ok. 4 godziny. Tak, aby deser zmrożony był tylko w połowie. Natomiast jeśli zamrozi nam się na amen, tak jak w moim przypadku, najlepiej przełożyć go do lodówki na kilka godzin przed podaniem. O ile oczywiście będziecie w stanie wyczekać tyle😉 Mnie niestety nie do końca się to udało😉 Smacznego!

semifreddo

semifreddo

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s