zawijaski z gruszką

Wciągnęłam się w pieczenie, przyznaję. Gdyby prąd był za darmo, myślę, że mój piekarnik codziennie miałby coś do roboty. Zwłaszcza, że najwyraźniej wielkimi krokami zbliża się jesień i organizm aż sam się prosi, aby wypełnić dom jakimś ciepłym i kojącym zapachem – na przykład drożdżowych zawijasków z cynamonem i gruszką😉

Po eksperymencie z bułeczkami gruszkowymi postanowiłam znów zrobić coś z drożdżowym ciastem. A że w lodówce znalazła się reklamówka gruszek… W smaku chyba tamte maślane bardziej mi smakowały (nie ma to jednak jak cała kostka masła), ale te również mają swój urok i przede wszystkim są mniej słodkie i pięknie pachną cynamonem.

Ot taki to eksperment i co z niego wyszło:

zawijaski z gruszką

Składniki:

· ok. 400 g mąki
· 40 g drożdży
· ok. 5 łyżek cukru + 4 łyżeczki
· cynamon
· szczypta soli
· ½ kostki masła
· 6 małych gruszek

Drożdże z łyżeczką cukru rozpuściłam w ¾ szklanki ciepłej wody. Wymieszałam dokładnie i odstawiłam, żeby zaczęły pracować. Masło rozpuściłam w garnku, dodałam cukier i wymieszałam, a następnie wsypałam mąkę, sól i wlałam drożdże. Zagniotłam ciasto podsypując mąką, trwało to dłużą chwilę, aby nabrało powietrza, a następnie włożyłam do garnka i przykryłam ściereczką.

Gruszki umyłam i obrałam ze skórki.

Wyrośnięte ciasto (powinno podwoić swoją objętość) zagniotłam ponownie i rozwałkowałam na sporej wielkości prostokąt. Potrzebowałam 6 dość szerokich pasków – mniej więcej takich jak wysokość gruszki. Rozwałkowany prostokąt posypałam cynamonem i pokroiłam na 6 pasków. Każdą gruszkę owinęłam ciastem dookoła, górną część zostawijąc luźno, a spód gruszki zalepiałam. Ułożyłam w dość dużych odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Najlepiej byłoby odłożyć je znów na kilkanaście minut w ciepłe miejsce, aby wyrosły, ale ja nie mam tyle cierpliwości. Z 4 łyżeczek cukru i 3-4 łyżek ciepłej wody zrobiłam syrop, którym polałam zawijaski. Posypałam je też jeszcze cynamonem. Gdy piekarnik rozgrzał się do 170ºC zawijaski włożyłam do środka i włączyłam termoobieg (jeśli pieczecie bez termoobiegu to temperaturę powinno się podnieść o 20-30ºC). Piekłam ok. 30 minut.

Myślę, że możnaby polać je jeszcze po upieczeniu lukrem lub jakimś sosem karmelowym, bo czegoś im brakuje, natomiast myślę, że prezentują się całkiem ciekawie🙂

Smacznego!

drożdżówka z gruszką

bułki z gruszką

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s