gołąbki z kaszą

Gołąbki to jedno z moich ulubionych dań, które jednak ze względu na długie przygotowanie robię stosunkowo rzadko. Natomiast jak już uda mi się za nie zabrać, to robię sporą porcję i pochłaniam w ilościach kosmicznych🙂 Koniecznie z pomidorowym sosem na bazie mleka.

Nie wiem czy gołąbki z kaszą są u Was popularne, całe życie jadłam gołąbki z ryżem i nie wyobrażałam sobie innego zestawienia, ale odkąd pierwszy raz spróbowałam wersji z kaszą, jest ona moją ulubioną. Kasza ma inną konsystencję niż ryż i sprawia, że gołąbkowe nadzienie nie jest takie suche. Przy okazji kasza, kapusta i mięso, razem z sosem pomidorowym komponują się zadziwiająco dobrze.

Jeśli chodzi o kapustę, wolę gołąbki przygotowywać z odmiany włoskiej, ponieważ jest bardziej miękka, więc krócej się gotuje, a jej liście łatwiej zwija. Z podanych ilości wyszło mi 8 gołąbków i spora porcja sosu.

Zapraszam zatem na:

gołąbki

Składniki na gołąbki:

· 1 kapusta włoska
· 500 g mięsa mielonego (u mnie łopatka)
· 150 g kaszy jęczmiennej
· sól i pieprz do smaku
· 2 małe cebule
· 2-3 łyżki oleju do smażenia

Składniki na sos:

· 100 g masła lub margaryny
· ok. 3 łyżki mąki
· mleko (tyle ile zabierze mąka)
· koncentrat pomidorowy do smaku (u mnie poszedł cały słoiczek)
· sól i pieprz do smaku lub kostka warzywna

W pierwszej kolejności proponuję ugotować kaszę i podgotować kapustę, kiedy będą stygnąć przygotujemy pozostałe składniki. Ja ugotowałam w osolonej wodzie 2 torebki kaszy jęczmiennej (po 100g każda) i do gołąbków dodałam półtorej opakowania.

Wycinamy głąb z kapusty włoskiej i oddzielamy delikatnie liście, tak aby ich nie uszkodzić. W dużym garnku (na tyle dużym, aby swobodnie zmieścił liść kapusty) gotujemy wodę i wrzucamy po 2-3 liście kapusty. Gotujemy pod przykryciem każdą partię, tak by liście lekko zmiękły i były bardziej elastyczne (w moim przypadku to było ok. 5 minut). Każdy liść odkładamy na talerz, aby przestygł i obciekł z wody (można też odkładać je na durszlak). Uwaga – wody z gotowania kapusty nie wylewamy.

Kiedy wszystkie liście kapusty są już wstępnie obgotowane, a kasza miękka, odstawiamy je do ostudzenia i zabieramy się za cebulę. Kroimy ją w kostkę i podsmażamy na złoto na łyżce oleju, soląc lekko.

W sporej misce mieszamy wszystkie składniki czyli – mięso, kaszę, cebulę oraz odrobinę soli i pieprzu do smaku.

W każdym liściu kapusty skrajamy na płask ten gruby nerw, aby łatwiej było zwijać gołąbki. W zależności od wielkości liści nakładamy stosowną ilość nadzienia. W moim przypadku były to jakieś 2 łyżki. Nadzienie nakładamy na najszerszą część liścia, zaczynamy zwijać jednocześnie zakładając boki liścia do środka. Gołąbki trzeba zwijać dość ciasno, aby podczas gotowania nie rozwinęły się i nie rozpadły. Zwijamy dopóki nie skończy się nadzienie, w moim wypadku wyszło osiem niedużych gołąbków.

Do gotowania gołąbków wybieramy dość sporej wielkości garnek, najlepiej taki, aby wszystkie gołąbki w jednej warstwie udało się ciasno ułożyć obok siebie. Na dno garnka wlewamy ok. 2 łyżki oleju, zapalamy gaz i z pozostałej kapusty obrywamy 2-3 liście – tyle aby ułożyć je na dnie. Na liściach układamy gołąbki i przykrywamy kolejnymi kilkoma liśćmi kapusty. Podsmażamy chwilkę, dosłownie 2-3 minuty i zalewamy wodą, w której gotowaliśmy liście kapusty. Wody lejemy tyle, aby prawie zakrywała gołąbki. Minimalizujemy gaz, lekko solimy (woda, w której gotowała się kapusta nie była solona) i pod przykryciem gotujemy ok. 20-30 minut.

W czasie, gdy gołąbki się duszą zabieramy się za przygotowanie sosu pomidorowego. W sporej wielkości rondelku roztapiamy masło i dodajemy tyle mąki, aby powstała gęsta masa. Przesmażamy mąkę z masłem ok. 5 minut mieszając co chwilę. Następnie dodajemy koncentrat pomidorowy i mieszamy. Ja lubię mocno pomidorowy i wyrazisty sos, dlatego dodałam cały słoiczek koncentratu. Jeśli nie macie wyczucia, można dodawać koncentrat stopniowo. Zdejmujemy rondel z ognia i po troszeczku dodajemy mleko, cały czas mieszając. Kiedy już sos będzie miał konsystencję bardzo gęstej śmietany, stawiamy go znów na gazie i cały czas mieszając podgrzewamy. Dodajemy sól i pieprz lub kostkę warzywną. Sos musi być bardzo gęsty ponieważ dodamy go do gołąbków, które już gotują się w wodzie z kapusty, więc ona sos nam rozcieńczy.

Po ok 30 minutach gotowania gołębi zdejmujemy pokrywkę i wlewamy do środka cały sos pomidorowy. Rozsmarowujemy go po wierzchu, nie mieszamy – gołąbki są delikatne i podczas mieszania mogłyby się rozpaść. Aby wymieszać sos potrząsamy delikatnie garnkiem i bujamy na boki. Sos się wymiesza, a gołąbki nie rozlecą. Gotujemy kolejne 20-30 minut bez przykrycia, aby nadmiar wody odparował, a sos nabrał odpowiedniej gęstości. Po tym czasie gołąbki powinny być gotowe do jedzenia. Podajemy same lub z tłuczonymi ziemniakami. Smacznego!🙂

gołąbki

gołąbki z kaszą

5 thoughts on “gołąbki z kaszą

    1. Gołąbek bez sosu, to jak podróżnik bez aparatu😉 Uwielbiam sos do gołąbków. A z ziemniakami? Bo spotkałam się ze stwierdzeniem, że gołąbki absolutnie bez ziemniaków, bo przecież mają ryż/kaszę w sobie, więc ziemniaki z ryżem to już dziwnie…

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s