buraczki smażone z cebulką i czosnkiem w 2 wersjach

Okazało się po latach, że bardziej od tradycyjnych tartych buraczków u mnie w domu jedzonych zawsze w wersji na zimno ( u Lubego na ciepło), wolę buraczki w kawałkach, w przeciwieństwie do Lubego, który jednak woli odwrotnie.

Że cebulka i czosnek, to akurat u mnie normalne, wszystko mogę jeść z cebulką i czosnkiem🙂 Do obiadu podałam je posypane listami bazylii, a ponieważ tak bardzo mi smakowały, to dla siebie przygotowałam jeszcze ekstra porcję z sezamem (zainspirowałam się tym przepisem). Moim faworytem jest jednak wersja ze świeżą bazylią.

Buraczki w tej wersji polecam bardzo wypróbować – zwłaszcza tym, którzy do tej pory żyli w nieświadomości, że można je spożywać inaczej niż tylko ćwikła😉

buraczki smażone

Składniki:

· 2 buraki (te podłużne)
· 1 cebula (może być też czerwona)
· 2 duże ząbki czosnku
· sól i pieprz cytrynowy do smaku
· 1 łyżka miodu
· plaster masła
· odrobina oleju
· ok. 1 łyżka octu winnego
· 1 cebula

w wersji obiadowej:
· świeża bazylia

w wersji jako osobne danie:
· sezam

Buraki myjemy, kroimy wzdłuż na połówki, solimy lekkoi i gotujemy na parze do miękkości (u mnie trwało to ok. 1 godzinę). Następnie studzimy i obieramy ze skórki – kładziemy buraka brzuchem do góry na desce i zdejmujemy skórkę takim ruchem, jakbyśmy chcieli buraka uszczypać. Powinna zejść bez najmniejszego problemu. Każdą połówkę kroimy na pół (wzdłuż) i na cienkie plasterki.

W garnku lub na patelni rozgrzewamy masło i olej. Cebulę kroimy w cienkie piórka, czosnek w plasterki. Najpierw rumienimy na tłuszczu samą cebulę, soląc ją lekko, a następnie dodajemy czosnek i smażymy minutę. Dodajemy buraczki, skrapiamy całość octem winnym i dokładnie mieszamy. Doprawiamy pieprzem cytrynowym i miodem. Smażymy kilka minut. Na koniec ewentualnie dosalamy. W wersji do obiadu posypujemy świeżą bazylią, natomiast jeśli buraczki będą osobnym daniem możemy je posypać ziarnami sezamu.

Smacznego!

buraki z sezamem

buraki zasmażane

3 thoughts on “buraczki smażone z cebulką i czosnkiem w 2 wersjach

  1. Pyszne są, prawda. A zmieniając w ogóle smaki. Jest tak jesiennie…coraz zimniej. Może jakieś wariacje na temat kakao? Ja właśnie piję gorące…i wierz mi…szał podniebienia🙂

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s