krupnik po mojemu

Krupnik to obowiązkowa zupa w sezonie jesienno-zimowym. Gorąca porcja porządnie popieprzonego krupniku rozgrzeje po powrocie z największej pluchy i wichury. U mnie konieczne na żeberku, które potem można z zupy wyjąć i zjeść lub obrać i kawałki mięska dodać z powrotem do zupy.

Jeśli chodzi o proporcje, to jak kto lubi – mniej lub bardziej gęste, mniej lub więcej warzyw – wszystko wg uznania. Pamiętajcie tylko, że kasza podwoi swoją objętość po ugotowaniu – ja się zawsze rozpędzam i dodaje za dużo kaszy lub ryżu i potem wychodzi mi gęściuch, że łyżka staje (kasza jeszcze pół biedy, ale ryżu się robi zawsze sto razy więcej)🙂

krupnik

Składniki (na ok. 2 litry zupy):

· kawałek żeberka
· 4 łyżki kaszy jęczmiennej
· 2-3 ziemniaki
· włoszczyzna – u mnie warzywa mrożone krojone w słupki – marchew, pietruszka, seler i por (można oczywiście dodać świeżych warzyw pokrojonych w słupki lub w kostkę)
· sól i pieprz czarny do smaku
· ½ łyżeczki kurkumy
· koperek świeży lub suszony

Mięso zalewamy zimną wodą i pod przykryciem stawiamy na gaz. Gdy z wierzchu zbierze się piana i szumy zbieramy je łyżką (zwykła albo taką dużą cedzakową). Inny sposób na pozbycie się szumów, to po prostu odlanie tej pierwszej wody i zalanie mięsa ponownie, ale mnie zwykle wystarcza, jeśli zbiorę to co niepotrzebne łyżką z powierzchni wody. Wodę solimy do smaku, gotujemy mięso ok. 60 minut, w zasadzie do miękkości – wszystko zależy od grubości żeberka.

Po tym czasie dodajemy pozostałe składniki: ziemniaki pokrojone w kostkę, warzywa, kaszę jęczmienną, pieprz i kurkumę (daje ładny żółtawy kolor i zupa nie jest taka bura). Gotujemy do miękkości warzyw i kaszy. Na koniec ewentualnie dosalamy i dopieprzamy i wsypujemy sporą porcję koperku. Podajemy gorącą, z kawałkiem żeberka lub bez. Smacznego!🙂

krupnik

krupnik

6 thoughts on “krupnik po mojemu

  1. Kurkuma?to ja znam lepszy sposób na kolorek także innych zupek i poprawienie smaku.Starte warzywka przesmażam na klarowanym masełku i dopiero wtedy dodaje do zupy,ziemniaki zresztą tez.Spróbujcie,a same się przekonacie!
    A zupa pomidorowa ma lepszy smak kiedy do zeszklonej cebulki dodamy i przesmażymy przecier.Nie jest taki „surowy”.

    1. Zupa z samych takiech warzywek przesmażonych na maśle to już pychota🙂 A pomidorowa z prawdziwych pomidorów (takich sezonowych z ogródka) przesmażonych na masełku to dopiero smak! Z koncentratem masz rację, jak pamiętam to przesmażam do gulaszy czy fasolki po bretońsku.

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s