aromatyczne grillowane pieczarki

Zapraszam Was dziś na aromatyczne grillowane pieczarki, które świetnie sprawdzą się przy okazji wszelkich imprez domowych (pod warunkiem, że mamy grill elektryczny albo patelnię grillową, myślę, że piekarnik też dałby radę), będą też fajnym urozmaiceniem tradycyjnego grilla, jako dodatek do mięsa czy kiełbasek. Prócz żmudnego czasu obierania, pieczarki przygotowuje się ekspresowo. Najlepiej wybrać małe sztuki – grillują się szybko, a w środku pozostają jędrne i soczyste.

na grilla

Składniki:

· małe pieczarki
· kawałek masła lub oliwa z oliwek
· sól czosnkowa
· suszona natka pietruszki
· pieprz czarny

Pieczarki obieramy i odcinamy im nóżki. Masło topimy, dodajemy natkę pietruszki, pieprz i sól czosnkową – proponuję na raty, bo łatwo jest przesolić. Na patyczki do szaszłyków nadziewamy pieczarki – najlepiej nabijać bliżej pieczarkowego kapelusza, wtedy nie będą pękać.

Szaszłyki układamy na rozgrzanej patelni grillowej lub tradycyjnym grillu. Smarujemy z wierzchu pędzelkiem maczanym w maśle z przyprawami. Przewracamy na drugą stronę i smarujemy ponownie. Grillujemy do zezłocenia. Jeśli przygotowujemy na patelni grillowej dużą porcję pieczarek, to warto co kolejną zmianę przetrzeć patelnię papierowym ręcznikiem, żeby pozbyć się przypalonego masła.

Smacznego! 🙂

na grilla

 

8 thoughts on “aromatyczne grillowane pieczarki

  1. Tak więc odważyłam się i postanowiłam zrobić to cudo, bo wydało mi się w miarę proste, jak na moje wsteczne zdolności kulinarne. Jako że nie posiadam patelni do grillowania, więc przepis musiałam sobie zmodyfikować. Owszem, też wybrałam małe pieczarki, obrałam, tylko przekroiłam na pół. Roztopiłam dużą ilość masła, wrzuciłam pieczarki, dodałam pietruchę i niechaj się smażą. Prawie cały czas je mieszałam, żeby tylko ładnie się zezłociły, a nie przypaliły, posoliłam, popieprzyłam, chcę dodać sól czosnkową i tu niespodzianka. Mama zapomniała mi powiedzieć, że zapomniała kupić ową sól. Ech…No ale, że jestem pomysłowy Dobromir, to sobie wymyśliłam, że dodam kilka cieniutkich plasterków czosnku pod sam koniec pieczenia, żeby wszystko nabrało aromatu. Tak też uczyniłam. Uważałam też, żeby masło się nie przypaliło i się udało, więc mogłam wykorzystać całość do polania ziemniaczków. Do tego słuszna porcja schaboszczaka i pełnia szczęścia przy jedzeniu🙂

  2. Były tak dobre, że musiałam się naprawdę hamować, żeby nie zjeść wszystkich sama. I wierz mi, gdyby nie goście, nie miałabym najmniejszych skrupułów🙂

  3. Boże drogi, te pieczarki wyglądają obłędnie…mi zawsze wychodzą takie „gąbczaste”, ale Twoje wyglądają tak apetycznie, że to chyba zasługa masła. Mylę się?

    1. Myślę, że to zasługa krótkiego grilowania i tego, że wyłażąca z pieczarek woda odpływa w rowki patelni i nie duszą się, a podpiekają. Griluję na prawdę krótko, po kilka minut na każdej stronie i fakt – w środku są jędrne i soczyste🙂

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s