masz zgagę? nie, ja lubię miętę :)

Kolejny pomysł na wykorzystanie świeżej mięty. Delikatne, kremowe i pachnące miętowo risotto z krewetkami. Wiem, że brakuje tutaj białego wytrawnego wina, które zwykle dodaje się do risotta, ale u mnie go jak na lekarstwo, więc jest wersja okrojona. Ale i tak jest pyszne. W wersji studenckiej można zastąpić arborio zwykłym ryżem (ale nie parabolicznym, bo będzie zbyt sypki i suchy), a krewetki filetem z kurczaka lub w wersji bezmięsnej – pieczarkami lub cukinią. W wersji lux krewetki koktajlowe można zastąpić królewskimi lub tigerami – będą się pięknie prezentować na stole.

risotto

Składniki:

· 2/3 opakowania ryżu arborio
· krewetki koktajlowe (ja zużyłam jakieś pół opakowania mrożonych krewetek koktajlowych z biedronki)
· 2 cebulki dymki (zielona część i biała)
· 1 szklanka zielonego groszku
· 2 gałązki świeżej mięty
· rosół drobiowy lub warzywny
· ewentualnie sól do smaku
· pieprz cytrynowy
· 1 łyżka soku z cytryny
· 2-3 łyżki oleju lub oliwy z oliwek

Na dużej patelni lub w woku rozgrzewamy olej. Białą część cebuli kroimy w drobną kostkę i wrzucamy na rozgrzany tłuszcz, podsmażamy aż się zeszkli. Następnie dodajemy krewetki i smażymy 5-7 minut. W kolejnym kroku dodajemy surowy ryż i groszek i smażymy kolejne 3-4 minuty, mieszając często, aby się nie przypaliło.

Całość zalewamy ok. 500 ml najlepiej gorącego bulionu i na niezbyt dużym ogniu dusimy do miękkości ryżu, mieszając od czasu do czasu i jeśli zajdzie taka potrzeba podlewając bulionem. Pod koniec dodajemy sok z cytryny, pieprz, posiekaną zieloną część dymki oraz pokrojone drobno liście mięty. Wszystko dokładnie mieszamy, gasimy gaz, przykrywamy pokrywką i odstawiamy na 5 minut. Risotto jest gotowe. Smacznego!🙂

mietowe risotto

risotto z mieta i krewetkami

2 thoughts on “masz zgagę? nie, ja lubię miętę :)

  1. Risotto z nuta mietową na pewno było wyborne! Ale co się stało z winem? Mnie się kiedyś zdarzyło źle zapamiętać przepis i pomylić ilość wina z ilością wywaru. Gdy zaczęłam gotować, okazało się, że mam za mało wina, bo zdążyliśmy skonsumować większą część butelki😉

    1. U nas alkohol, że tak powiem jest na stanie okazjonalnie. A że pomysł był jak większość u mnie dość spontaniczny, to nie chciało mi się już biec do sklepu po butelkę wina, więc musiało obyć się bez. Wiem, że to zbrodnia zrobić risotto bez wina, ale cóż…jak się nie ma co się lubi😉

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s