razowy skubaniec

Do przygotowania skubańca wspomogłam się tym pomysłem – ciasta nie trzeba kroić, wystarczy odrywać kolejne pajdy i tak sobie można siedzieć i skubać…:) U mnie nieco ciaśniej niż u autorki i bez dodatkowego masła, więc troszkę bardziej dietetycznie i zdrowo – z mąką razową.

Drożdżówka fajna do skubania sama, albo posmarowana miodem, dżemem, czy co tam lubicie🙂

iasto drożdżowe

Składniki (na dużą keksówkę):

· ok. 2 szklanki mąki pszennej (użyłam wrocławskiej typ 500)
· ok. 2 szklanki mąki pszennej razowej
· ok. 30 g świeżych drożdży
· 1 łyżeczka soli
· 1 jajko
· ok. 130 ml mleka
· ok. 60 ml wody
· 50 g masła
· 3 łyżki cukru do ciasta i kilka łyżek do posypania
· cynamon

Mieszamy 2 szklanki mąki razowej, jedną szklankę mąki pszennej (2 szklankę zostawiamy sobie do podsypywania), cukier, sól. Ja to robię w dość dużym garnku, w którym wstępnie zagniatam sobie ciasto – tak mi wygodniej.

W małym garnuszku roztapiamy masło, dodajemy mleko i wodę i podgrzewamy, aby płyn był ciepły (nie gorący, bo zabijemy drożdże). Dodajemy drożdże i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Zaczyn wlewamy do suchych składników i zagniatamy ręką. Wbijamy jajko. I teraz już pozostaje podsypywać mąką, aż wyrabiane ciasto nie będzie kleić się do ręki. Ciasto przekładamy na blat i zagniatamy do uzyskania elastycznej, dość zwartej masy. Warto zagniatać dłuższą chwilę, aby ciasto nabrało jak najwięcej powietrza. Odkładamy do garnka na ok. 15 minut i przykrywamy ściereczką. Po tym czasie zagniatamy ponownie – krótko.

Teraz podsypując lekko mąką pszenną rozwałkowujemy ciasto na prostokąt, którego krótszy bok jest nieco krótszy niż długość keksówki. Ciasto posypujemy cukrem i cynamonem według uznania. Kroimy wzdłuż krótszego boku na paski szerokości naszej keksówki, kładziemy jeden pasek na drugim. Tak powstały stosik kroimy na kawałki o szerokości ok. 6cm (pi razy drzwi). Układamy szerszym „grzbietem” do góry, jeden obok drugiego w keksówce wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej tłuszczem. Posypujemy resztą cukru i cynamonu, który w trakcie wysypała się na blat. Odstawiamy na ok. godzinę do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. Ja wkładam foremkę do piekarnika, odkręcam temperaturę na najniższą możliwą, czyli w moim przypadku 50ºC, po czym gaszę i tak sobie ciasto siedzi do wyrośnięcia. Przetestowałam to już kilka razy i myślę, że to jest dobry patent w przypadku kiedy nie ma żadnego ciepłego miejsca (albo miejsca w ogóle w kuchni – jak to w moim przypadku raczej bywa), aby w spokoju sobie rosło.

Kiedy ciasto jest już wyrośnięte wyciągamy je z piekarnika i nastawiamy temperaturę na 190ºC. Do gorącego wstawiamy znów foremkę i pieczemy 30 minut (w moim przypadku bez termoobiegu, górna i dolna grzałka). Sprawdzamy patyczkiem, czy jest już upieczone – jeśli jest suchy gasimy piekarnik i uchylamy lekko. Po kilkunastu minutach można wyjąć i choć to podobno niezdrowo, pałaszujemy póki ciepłe🙂 Smacznego!

skubanic drożdżowy

skubaniec

drożdżówka

6 thoughts on “razowy skubaniec

    1. Ja też się zakochałam w drożdżówkach odkąd okazało się, że potrafię je upiec😉 Szkoda tylko że wymagają sporo pracy i czasu, bo pewnie bym piekła co parę dni.

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s