eksperymenty, czyli pizza z sardelami

Dacie wiarę, że nigdy jeszcze nie jadłam anchois?😉 Korzystając więc z promocji w Lidlu postanowiłam wreszcie spróbować tego wynalazku. Zamiast słoiczka anchois wybrałam jednak opakowanie opisane jako sardele (wszak anchois to też sardele, tylko tamte w Lidlu wydaje mi się, że były dodatkowo wędzone) – ilość ryby była większa, a cena niższa o złotówkę. Do czego je wykorzystać? Pierwsza myśl – pizza. Zobaczymy jak się komponuje taki zestaw. Moim faworytem jest połączenie z suszonymi pomidorami. Jeśli nie przeraża Was pizza z rybą, zwłaszcza taką która smakuje jak połączenie śledzia z owocami morza, to spróbujcie koniecznie.
pizza z rybą

Składniki na ciasto (ilość pozwala na wypełnienie blaszki z piekarnika średniej grubości ciastem):

· ok. 2 szklanki mąki (użyłam poznańskiej typ 500)
· opakowanie suszonych drożdży (bo nie było świeżych w sklepie)
· kilka łyżek oleju
· 1 czubata łyżeczka cukru
· ½ łyżeczki soli
· ciepła woda

Składniki na nadzienie:

· opakowanie sardeli (wykorzystałam te z promocji w Lidlu)
· kilka suszonych pomidorów
· 2 cebule – jedna czerwona i jedna biała
· szczypta czosnku niedźwiedziego
· czarne oliwki
· kilka łyżeczwek koncentratu pomidorowego
· starty na tarce żółty ser

pizza z sardelami i oliwkami

Ciasto przygotowałam wg opisu na opakowaniu drożdży, pomieszałam mąkę z drożdżami, dodałam pozostałe suche składniki, wymieszałam, a następnie dodałam kilka łyżek oleju (dodaję zawsze na raty – polewam rękę olejem, wtedy zawsze łatwiej wyrabia mi się ciasto) i ciepłą wodę (też po trochu). Wyrobiłam ciasto na gładką i elastyczna masę, włożyłam do garnka, przykryłam ściereczką i odstawiłam w słoneczne miejsce, aby urosło.

W tym czasie przygotowałam sobie składniki nadzienia. Cebulę pokroiłam w krążki i zeszkliłam na odrobinie oleju. Oliwki i pomidory odsączyłam z zalewy. Ser starłam na tarce.

Wyrośnięte ciasto zarobiłam jeszcze raz ponownie, podzieliłam na 4 części i przygotowałam 4 placuszki. Na każdym rozsmarowałam łyżeczkę koncentratu pomidorowego, ułożyłam krążki cebuli, posypałam czosnkiem, na to trochę żółtego sera. Na wierzchu na 2 plackach rozłożyłam sardele i suszone pomidory, na 2 pozostałych oliwki i sardele, które uprzednio zwinęłam w roladki.

Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200ºC i piekłam z włączonym termoobiegiem 14 minut – trochę się zagadałam i za bardzo się wypiekły, wystarczyłoby ok. 10 minut pieczenia🙂

Smacznego!

minipizza z sardelami

pizza z sardelami i pomidorami suszonymi

4 thoughts on “eksperymenty, czyli pizza z sardelami

  1. Ja nie lubię anchois samych w sobie ale już pastę czy zielone oliwki nimi nadziane to pycha😉 fajnie ta pizza wyglada i pewnie bym się skusiła, ukryła te rybki gdzieś pod serem co by mnie w oczy nie kuły i zjadła😀

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s