ciasto żołędziowa mocha

Pomysł na to ciasto znalazłam w książce „Kawa. Serkrety baristy” – przepis zawiera zwykłą parzoną kawę, natomiast ja postanowiam nieco go zmodyfikować dodając zamiast zwykłej kawy, kawę żołędziową, którą ostatnio znalazłam w sklepie u mnie na osiedlu. I tak powstało ciasto żółędziowa mocha.

Nie zawiera w sobie proszku do pieczenia, dlatego jest niskie i wygląda trochę jak zakalec, natomiast w smaku niczego mu nie brakuje. Jeśli chcecie, aby ciasto było wyższe zróbcie je w mniejszej okrągłej foremce, tak jak zaleca to przepis (tortownica 20 cm). Zamiast kawy żołędziowej możecie wykorzystać napar ze zwykłej arabiki. Jest też dość słodkie, dlatego następnym razem dodałabym ½ szklanki cukru zamiast całej.

Ciasto będzie się świetnie komponować na zimno z porcją bitej śmietany lub na ciepło kulką lodów śmietankowych.

Przepis dodaję do akcji „Ciasta bez miksera”.

ciasto zoledziowa mocha

Składniki (na tortownicę 20 cm lub małą kwadratową formę 25×25 cm):

· 100 g czekolady mlecznej
· 150 g masła
· 1 niepełna szklanka cukru
· 250 ml mocnej kawy żołędziowej (zaparzyłam z 2 kopiastych łyżeczek)
· niecała szklanka mąki pszennej
· 5 kopiastych łyżek mąki kukurydzianej
· 1 jajko
· kakao do posypania ciasta

Kawę żołędziową przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu – zagotowujemy 2-3 minuty, a potem zostawimy na kilka minut, aby opadły fusy.

W rondlu albo garnku (na tyle dużym aby pomieścił wszystkie składniki ciasta) roztapiamy masło, cukier i czekoladę, a następnie dodajemy odstaną kawę żołędziową. Mieszamy wszystko na małym ogniu dopóki wszystkie składniki się nie połączą tworząc jednolitą płynną masę (ma się jedynie podgrzać, nie zagotowujemy jej).

Piekarnik nagrzewamy do 160ºC, formę wykładamy papierem do pieczenia.

Masę zdjemujemy z ognia, wbijamy jajko, dodajemy obie mąki i mieszamy wszystko trzepaczką lub widelcem, do momentu aż wszystkie grudki z mąki się rozpuszczą. Przelewamy do formy (będzie dość płynne) i wstawiamy do gorącego piekarnika. Pieczemy 50-60 minut lub do suchego patyczka. Ja piekłam 50 minut, po czym zgasiłam piekarnik i zostawiłam ciasto jeszcze na 10 minut.

Po upieczeniu ciasto odstawiamy do ostygnięcia, a następnie posypujemy przesianym przez sitko kakao. Smacznego!

ciasto kawowe

zoledziowa mocha

ciasto mocha

Ciasta bez miksera

6 thoughts on “ciasto żołędziowa mocha

    1. Hmm trudno dokładnie określić, ma dość mocny, wyrazisty smak, nie jest tak delikatna jak inka, natomiast nie smakuje też jak tradycyjna kawa, choć jest równie zawiesista i taka „gęsta”. Na pewno nie ma jakiegoś takiego smaku, który by wyraźnie zaskoczył. Ma w swoim składzie kardamon, cynamon, goździki i imbir, więc i one nadają swój charakterystyczny aromat. Myślę, że może być taką zdrową alternatywą dla tych którzy lubią, a nie moga pić „parzuchy”, bo wedle informacji od producenta kawa z żołędzi jest napojem prozdrowotnym – daje uczucie sytości, wzmacja wątrobę, śledzionę i żołądek. Ponoć nie jest to jakiś nowy eko-wynalazek, kawa z żołędzi była popularna w Europie dopóki nie wyparła jej kawa z nasion kawowca (to info z opakowania). Na pewno wielkim plusem tej kawy jest to, że prażone żółędzie stanowią 98,5% składu (pozostałe to przyprawy), więc nie jest to jakiś tam picnawodęfotomontaż😉

      1. No, brzmi to interesująco. Zwłaszcza, że ja piję kawę nie tylko z powodu niskiego ciśnienia, ale też dla przyjemności. Często robię sobie zbożówkę, żeby się przyoszczędzić (ileż tej kawy człek może wytrzymać). A to byłaby jeszcze inna alternatywa kawy bez kofeiny. Spróbuję się rozejrzeć za takową.
        Dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź🙂

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s