tylko dla dorosłych

Nawiązując do poprzedniego wpisu, w którym wspomniałam Wam o tym, że w pieczeniu jestem raczej MISZCZEM niż Mistrzem, chciałam Wam zaprezentować wymyślone przeze mnie (tak, tak!) ciasto z wiśniami, w wersji tylko dla dorosłych. Wobec tych wszystkich cudownych ciast, jakie zdarza mi się oglądać na blogach, moje wygląda trochę tak, jakbym przygotowywała je już nieco po spożyciu😉 ale zaręczam, że wszysto odbywało się zupełnie na trzeźwo, jednak jak to często u mnie – w lekkim pośpiechu. A zdjęcia wykonałam zanim galaretka porządnie stężała (bo światło, bo pośpiech bo już chciałam spróbować, bo dużo innych „bo”).

Niech Was jednak nie zraża niezbyt wyrafinowany wygląd tego „dzieła” cukierniczego, zwłaszcza, że po jednym porządnym kawałku jego wygląd zasadniczo może tracić na ważności😉 Luby powiedział, że jest bardzo mocne, dla mnie jest w sam raz – w końcu z założenia miało być to ciasto z procentami.

A zaczęło się od tego, że dostaliśmy od znajomego słoik wiśni ze spirytusu (taki efekt uboczny produkcji nalewki). Normalnie przysiadłabym się do niego na parę razy i byłoby po wiśniach, ale tym razem przy którejś wisience doznałam wizji (kto powie że nie ma związku pomiędzy alkoholem, a geniuszem ;)), w której wiśnie miękko wylądowały w bitej śmietanie i kakaowym cieście. Od pomysłu do efektu końcowego daleka droga i wiem, może to za mało alkoholu było (albo geniuszu) albo po prostu jeszcze raczkujące doświadczenie, że ciasto wyglądem nie powala. Mogłoby wyjść ładniej gdybym miała szprycę ( i umiała się nią posłużyć) i zrobiła ładne śmietanowe esy-floresy, a nie napaćkała łyżką tak po prostu (i dla niepozanaki posypała okruszkami kakaowego ciasta). Ale wszystko przede mną, choć z natury jestem niecierpliwa i nie chce mi się odprawiać modłów nad efektownym przybraniem, kiedy mam ochotę już zwyczajnie odkroić kawał i zjeść. I druga sprawa – istotna jeśli będziecie jakimś cudem mieli ochotę to ciasto przygotować – placek rośnie na tyle wysoki, że bez problemu możnabyłoby go pokroić na 3. Więc gdyby użyć 2 galaretek i 500ml śmietany, to przełożenie można zrobić dwa razy. Byłoby lepiej.

Nie zanudzając dłużej, podaję przepis (ciasto zrobiłam modyfikując przepis na red velvet).

cherry cake

Składniki na ciasto:

· 2½ szklanki mąki pszennej
· 1¼ szklanki cukru
· 3 łyżki kakao
· 1 łyżeczka soli
· 2 duże jajka
· 1½ szklanki oleju słonecznikowego
· 1 ¼ szklanka zsiadłego mleka (lub kefiru, maślanki)
· 1 łyżka winnego octu
· 1 łyżeczka sody oczyszczonej

Składniki na przełożenie:

• ok. ½ litrowy słoik wiśni ze spirytusu (myślę, że możnaby zastąpić mrożonymi wiśniami zalanymi dzień wcześniej wódką, albo wiśniówką, albo spirytusem)
• 250 ml śmietanki 30% (500 ml do podwójnego przełożenia)
• 1 galaretka wiśniowa (2 do podwójnego przełożenia)
• 3 łyżki cukru pudru

Ciasto przygotowałam poprzedniego dnia wieczorem. Jest to bardzo wygodne w takich przypadkach, bo i tak trzeba poczekać aż zupełnie wystygnie, więc ciasto całą noc leżało sobie w piekarniku.

Mąkę, cukier, kakako i sól wsypałam do garnka i wymieszałam. W osobnym pojemniku roztrzepałam jajka, dodałam olej, maślankę i mieszałam widelcem, aż powstał możliwie gładki płyn. Następnie przelałam to do garnka z suchymi składnikami i wymieszałam dokładnie widelcem, mieszając cały czas tylko w jedną stronę.*

Dno tortownicy wyłożyłam papierem do pieczenia (na dno położyłam papier i dopiero na niego założyłam obręcz), a boki wysmarowałam masłem. Włączyłam piekarnik, aby nagrzał się do temperatury 180ºC.

Do kubeczka wlałam ocet i sodę, wymieszałam szybko i pieniący się płyn wlałam do ciasta. Wszystko szybciutko wymieszałam widelcem i ciasto przelałam do tortownicy.

Piekłam w temperaturze 180ºC przez 70 minut do suchego patyczka.

Następnego dnia zabrałam się za przygotowanie przełożenia. Galaretkę rozpuściłam w 250ml wrzątku i odstawiłam do ostygnięcia. Wiśnie odcedziłam na sitku – spłynęła jakaś 1/4 szkalnki cennego płynu, który wykorzystałam do nasączenia ciasta. Zimną galaretkę wymieszałam z wiśniami i włożyłam do lodówki, aby zaczęła tężeć.

Ciasto przekroiłam na 2 części i spód nasączyłam częścią procentów z wiśni. Śmietanę ubiłam z 3 łyżkami cukru pudru. 4 łyżki ubitej śmietany dodałam do galaretki z wiśniami i dokładnie wymieszałam. Znów na kilka minut włożyłam do lodówki. Pozostałą bitą śmietanę również.

Kiedy masa z wiśniami przestała być lejąca, rozłożyłam ją na kakaowym spodzie. Na to położyłam górną część ciasta (kroiłam troszkę ciasta z góry, żeby posypać okruszkami bitą śmietanę) i i ją również nasączyłam procentami z wiśni. Całość włożyłam do lodówki do stężenia (powinno stać tam przynajmniej godzinę, aby przełożenie całkowicie stężało), przed podaniem dekorujemy wierzch pozostałą bitą śmietaną. Smacznego!🙂

*uwaga dygresja: z ciekawości zaczęłam szukać informacji, dlaczego tak właściwie należy ciasto mieszać tylko w jednym kierunku (tudzież ponoć w lewą stronę) i trafiłam na bardzo ciekawą dyskusję na ten temat, na grupie naukowej fizyków🙂

ciasto dla dorosłych

5 thoughts on “tylko dla dorosłych

  1. I to było tak dobre…że nie chciałam się dzielić z nikim…chamstwo i małomiasteczkowość ze mnie wyszła, ale trudno, jak mam grubnąć, to wolę sama😉

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s