urodzinowe ciasteczka imbirki

Z okazji urodzin Lubego postanowiłam przygotować imbirowe ciasteczka, na które przepis znalazłam kiedyś w dodatku do Gazety Wyborczej („Spotkanie z imbirem” 10 marca 2007). Luby uwielbia imbir i kruche ciastka, więc to połączenie wydało mi się idealne na urodzinową okazję.

Przygotowanie przysporzyło mi trochę nerwów, bo mieszanie miękkiego masła z jajkiem i mąką tudzież próba zagniecenia takiego ciasta rękami (o zgrozo!) wprawiła mnie trochę w stan przedzawałowy. Zastanawiałam się, czy coś w ogóle z tej maślano-mącznej ciapaji wyjdzie? Przeszło mi też przez głowę, że może coś z tym przepisem jest nie tak i składniki trzeba było może zagnieść szybko z zimnym masłem, jak na kruche.

Ale kiedy wyjęłam z piekarnika pierwszą partię i jeszcze ciepłe ciacho wsunęłam do buzi -> moja mina bezcenna😀 Chrupiąca skorupka i miękkie wnętrze.  Czyli chyba jednka tak miało być z tym ciastem. Warto było się pomęczyć, a przekleństwa na ciasto okazały się nie być rzucane na marno.

Uff😀

Przepis dodaję do akcji „Korzenne przysmaki”
imbirowe ciastka

Składniki (na 3-4 blaszki):

• 2 ½ szklanki mąki
• 2 ½ łyżeczki zmielonego imbiru
• 2 łyżeczki sody oczyszczonej
• 1 łyżeczka cynamonu
• 1 łyżeczka zmielonych goździków
• ¾ łyżeczki soli
• ½ szklanki posiekanego kandyzowanego imbiru
• 2/3 szklanki cukru (ja użyłam zwykłego, w przepisie był brązowy)
• 1½ kostki masła
• 1 jajko
• ¼ szklanki miodu
• cukier do obtoczania

W misce mieszamy suche składniki, czyli: mąkę, imbir, sodę, cynamon, goździki, sól i posiekany kandyzowany imbir.

W drugiej misce lub garnku ucieramy masło z cukrem (ja to zrobiłam drewniana pałką), a kiedy masa nabierze puszystości, dodajemy jajko i miód. Ucieramy dalej, aż wszystkie sikładniki połączą się w jedną masę. Dodajemy suche składniki i całość mieszamy – ja troche pałką, trochę rękami, chociaż miękkie masło nie nadawało się za bardzo do wyrabiania rękami. Wymieszane ciasto wkładamy na minimum godzinę do lodówki. Koniecznie! Inaczej trudno będzie formować ciastka, bo masa będzie bardzo kleić się do rąk.

Piekarnik nagrzewamy do 180ºC (bez termoobiegu). Blachę do pieczenia wykładamy papierem, a na płaski talerzyk wysypujemy trochę cukru do obtoczania ciastek.

Odkrawamy kawałek zimnego ciasta, formujemy walec i odkrawamy małe kawałki ciasta, spłaszczamy, z jednej strony obtoczamy w cukrze i kładziemy na blachę (cukrem do góry). Jeśli odkrawane kawałki wychodzą Wam (tak jak mnie <:)>)  średnio foremnie robimy z nich w dłoniach kuleczki, które spłaszczamy w talerzyku z cukrem. Pomagamy sobie podsypując dłonie mąką. Układamy na blasze w dużych odstępach, bo ciastka prawie podwajają swoją objętość. Ja piekłam w 3 turach, ale układałam po 4 ciastka w rzędzie i po upieczeniu stykały się bokami, potem trzeba było je rozdzielać. W ostatniej partii ułożyłam możliwie jak najluźniej i tu wyszły bardziej okrągłe. Dlatego jeśli zależy Wam, żeby były ładnie okrągłe, to polecam układać po 3 w rządku (czyli mniej więcej po 9 ciastek na 1 turę), tylko pieczenie zajmie więcej czasu – jakieś 4-5 tur.

Ciastka pieczemy 12-13 minut. Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy do ostudzenia, a następnie przekładamy do szczelnego pojemnika, przechowujemy tak jak kruche ciastka. Smacznego!😀
Korzenne przysmaki

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s