Szkocja za funta, szaleństwo pogodowe gratis – relacja z wycieczki do Inverness

Dobrym sposobem na podróżowanie, jeśli nie macie zbyt dużo pieniędzy, a za to sporo czasu lub możliwość zaplanowania sobie wycieczki z dużym wyprzedzeniem, jest wyszukiwanie tanich połączeń u przewoźników autobusowych. W przypadku UK takim przewoźnikiem jest MegaBus, a w Polsce – PolskiBus. Gdybyście mieli ochotę na wycieczkę z Katowic do Gdańska, to dziś sprawdzałam – bilet na koniec marca może kosztować nawet 20zł (w jedną stronę). Trzeba tylko pamiętać, że bilety w weekendy zawsze będą droższe i żeby załapać się na najniższą cenę trzeba rezerować przynajmniej z tygodniowym wyprzedzeniem.

W taki oto sposób pojechaliśmy z Lubym do Inverness za 5 funtów (2 osoby, w 2 strony)🙂 Zwiedzanie rozpoczęliśmy już w autobusie – po opuszczeniu granic miasta roztaczające się przed naszymi oczami widoki warte były każdych pieniędzy. Wyżynne krajobrazy, zielone niekończące się pola i tłumy pasących się owiec.

mapka do inverness

Niestety w takich sytuacjach, kiedy planujecie wycieczkę ze sporym wyprzedzeniem nie jesteście w stanie przewidzieć jaka akurat będzie pogoda. Zwłaszcza w Szkocji🙂 Całą drogę było piękne słońce i błękitne niebo, w miarę zbliżania się do wybrzeża, niebo robiło się coraz bardziej szare, a tuż na wjeździe do Inverness przywitał nas leżący śnieg. Potem już tylko padało – wszystko co mogło padać – deszcz, śnieg i deszcz ze śniegiem. Do pełnego repertuaru brakowało tylko gradu😉 Mimo wszystko dziarsko zwiedzaliśmy, próbując się osłonić przed wiatrem i nie przemoknąć do suchej nitki.

Przyznam Wam, że Inverness mnie trochę rozczarowało. Wyobrażałam sobie nieduże nadmorskie szkockie miasteczko, pełne starych zabudowań i szkockich fish & chips. Być może po obejrzeniu kilku odcinków serialu „Outlander” (swoją drogą bardzo polecam – piękne zdjęcia i wciągająca fabuła) w mojej wyobraźni powstał obraz Inverness, które zatrzymało się w XVII-XVIII wieku. Tymczasem cywilizacja i komercja przywitały mnie od momentu wyjścia z autobusu i duże, nowoczesne centrum handlowe powiedziało mi „good morning”, do tego najbardziej znane na świecie fast foody (wiecie pewnie o jakie chodzi) i dość rozwinięta strefa przemysłowa na nabrzeżu. Moje babskie wyobrażenia o romantycznym szkockim miasteczku prysły. Co wcale nie oznacza, że Inverness jest brzydkie i nie warto go odwiedzić. O nie! Piękna trasa spacerowa wzdłuż rzeki Ness (tej, która wpływa do słynnego jeziora Loch Ness), pełna uroczych zielonych zakątków, gdzie można usiąść, odpocząć i pokontemplować szum wody, albo zrobić sobie piknik. Nad miastem góruje zamek, z którego zapewne jest piękny widok na całe miasto – przy ładnej pogodzie😉 Trasa wzdłuż rzeki prowadzi do ogromnego parku, gdzie znajduje się kompleks sportowy, boisko do gry w piłkę, obowiązkowe pole golfowe (to tutaj tak popularny sport jak u nas piłka nożna) i piękny ogród botaniczny, gdzie z przyjemnością schroniliśmy się przed padającym deszczem.

Kiedy pogoda dopisuje i macie sporo czasu, można w Inverness złapać autobus i pojechać nad słynne Loch Ness, by sprawdzić, czy potwór nadal grasuje😉 Na pewno jeśli tylko będzie jeszcze taka możliwość, to ponownie wybierzemy się do Inverness, przy jakiejś przyjemniejszej dla zwiedzania pogodzie. Zapraszam na krótki spacer po Inverness, udało mi się zrobić kilka zdjęć pomiędzy jednym opadem, a drugim. Mam nadzieję, że udało mi się oddać nieco mroczny tego dnia klimat i zmienność pogody.

inverness castle

inv. castle

castle inverness

Obok pięknych wiekowych budynków, znajdują się te nieco mniej piękne i bardziej nowoczesne…

inverness 2

Mostek na rzece Ness, gdyby ktoś miał ochotę zmienić trasę spaceru.

bridge ness

inverness 1

ness river

inv

inverness

Krokusy rosną tutaj dziko całymi polami i co najpiękniejsze – nikt ich nie zrywa.

krokusy

Na Marinę trafiliśmy tuż o zachodzie słońca, które gdzieś tam pod ciężkimi i mokrymi od deszczu chmurami było schowane. Dwa odcinki lądu łączy biegnący przez zatokę most Kessock Bridge. Na szczęście akurat przez chwilę nie padało.

marina

marina inverness

 

inverness canal

caledonian

caledonian bridge

Jeśli podobał Wam się spacer po Inverness, to już teraz zapraszam Was na kolejną wycieczkę – tym razem odwiedzimy zamek w okolicach Turriff i piękne wybrzeże w Macduff i Banff. Kolejny wpis już w najbliższych dniach.

pozdrawiam paula

Zapraszam do komentowania :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s