gulasz wołowy na piwie Guinness

Przyznam, że ostatnio rzadko mi się zdarza przyrządzić coś na prawdę dobrego, ale ten gulasz wyszedł pyszny. Choć to bardziej zasługa składników niż moja, tym bardziej że przepis podkradłam z Kwestii Smaku. Na początku, podczas gotowania wybija bardzo, pomimo niezbyt dużej ilości sos Worchestershire, cały gulasz pachnie nim dość charakterystycznie i dla niektórych może być nieco irytująco. Ale nie zrażajcie się tym, bo efekt końcowy wart jest oczekiwania. Warto też postarać się o malutkie pieczarki i wrzucić je w całości, pozostają jędrne, soczyste i pieczarkowe 🙂

Gulasz podałam po polsku, z tłuczonymi z masłem ziemniakami i kiszonym ogórkiem. Ale myślę, że równie dobrze mógłby smakować z kopytkami lub kluskami śląskimi.

Składniki:

  • 500 g wołowiny gulaszowej
  • odrobina soli i pieprzu
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 łyżeczki czerwonej papryki słodkiej
  • odrobina oleju do smażenia
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1/4 łyżeczki czerwonej papryki ostrej
  • 1/2 łyżeczki brązowego cukru
  • 1 łyżeczka sosu Worcestershire
  • 1/2 szklanki ciemnego piwa Guinness
  • 1/2 szklanki bulionu (użyłam wołowego z kostki)
  • 1 łyżka masła
  • 300 g pieczarek, najlepiej małych
  • 1 łyżeczka mąki pszennej

Z sosu sojowego, soli, pieprzu i 1 łyżeczki słodkiej papryki robimy marynatę do której wrzucamy wołowinę pokrojoną w średniej wielkości kostkę. Odstawiamy na czas przygotowania pozostałych składników.

Cebulę kroimy w piórka, czosnek w kostkę lub plastry. Pieczarki obieramy i odkładamy na bok, będą potrzebne dopiero na koniec. W garnku, najlepiej takim z nieprzywierającą powłoką rozgrzewamy odrobinę oleju. Na gorący olej wrzucamy zamarynowane mięso i smażymy na sporym ogniu, tak by się podsmażyło a nie udusiło. Kiedy mięso się podrumieni, wrzucamy cebulę i smażymy jeszcze chwilę na sporym ogniu. Następnie zmniejszamy ognień, dodajemy czosnek, przyprawy, sos Worchestershire, bulion i piwo, przykrywamy garnek pokrywką i dusimy na małym ogniu ok. 3 godziny.

Kiedy mięso jest już miękkie, na patelni rozgrzewamy kawałek masła i rumienimy na nim pieczarki. Zrumienione pieczarki razem z masłem wrzucamy do gulaszu. Dusimy jeszcze maksymalnie 10 minut, tak by pieczarki pozostały jędrne i straciły kształtu.

Na koniec zagęszczamy sos mąką pszenną. Podajemy z tłuczonymi ziemniakami lub pieczywem. Fajnie komponuje się z kiszonym ogórkiem 🙂 Smacznego!

 

Reklamy

gulasz z łaty

Niedawno w mojej okolicy otworzyli nowy sklep mięsny z dość sporym wyborem różnych rodzajów mięsa. I tak obok oklepanego schabu, karczku, łopatki czy filetów z kurczaka, można tam nabyć bardziej egzotycznie brzmiący antrykot, rostbef, szponder, a nawet cielęcinę czy rzeczoną łatę wołową. W porównaniu do tradycyjnie sprzedawanej wołowiny, łata jest sporo tańsza, natomiast w smaku nie zauważyłam różnicy, chciaż ja szczególnym smakoszem wołowiny nie jestem. Łata nadaje się na to samo na co droższa wołowina, wprawdzie może nie będzie z niej pięknej pieczeni, ale z łaty można robić wszelkiego rodzaju, gulasze, bitki, mielone czy klopsy, pani w sklepie powiedziała, że można łatę również wykorzystać do gotowania rosołu w zastępstwie droższej pręgi. Tak więc pewnego dnia pół kilo łaty powędrowało ze mną do domu, z planem przyrządzenia gulaszu. Jeśli więc zdarzy Wam się w sklepie kiedyś natknąć na ową dziwnie brzmiącą łatę, to nie wahajcie się spróbować. Ja na pewno jeszcze wypróbuję z łaty jakieś mielone lub klopsy. Tymczasem zapraszam na gulasz – gorący, treściwy i pyszny 🙂

gulasz z wołowiny

Składniki:

· 500 g łaty wołowej
· 2 cebule
· żółta i czerwona papryka
· kilka ziemniaków
· 1 łyżka słodkiej czerwonej papryki w proszku
· szczypta ostrej papryki w proszku
· sól do smaku
· 2-3 liście laurowe
· 3 ziarna ziela angielskiego
· koncentrat pomidorowy do smaku
· 2 łyżki mąki pszennej
· 3 łyżki oleju do smażenia lub smalcu

Łatę opłukałam i osuszyłam. Odkroiłam ostrym nożem błonę po jednej stronie mięsa. Mój kawałek mięsa miał mniej więcej kształt trójkąta o grubości 5 cm. Pokroiłam go więc najpierw wzdłuż na szersze paski, a potem w plasterki grubości ok. 1,5 cm.

W garnku rozgrzałam olej i na gorący wrzuciłam plasterki mięsa. Posypałam 2 łyżkami mąki i podsmażałam na dość sporym ogniu mieszając co chwilę. W tym czasie cebulę pokroiłam w piórka i dorzuciłam do mięsa. Wsypałam do tego łyżkę słodkiej papryki w proszku, szczyptę ostrej oraz liście laurowe i ziele angielskie. Smażyłam jeszcze z 5 minut, po czym zalałam wodą tak aby zakryła mięso, posoliłam (na początek małą płaską łyżeczkę  soli) i przykryłam pokrywką. Kiedy się zagotowało zmniejszyłam ogień i pozwoliłam się temu spokojnie dusić ok. 1,5 godziny.

Kiedy mięso było już prawie mieciutkie (poczujecie pewien opór przy gryzieniu), dodałam pokrojoną w cienkie paski paprykę i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotowałam jeszcze  10-15 minut, aż mięso doszło, a ziemniaki i papryka były miękkie. Na koniec dodałam kilka łyżeczek koncentratu pomidorowego – dodajcie tyle ile podpowiada Wam smak. Jeszcze na koniec dosalanie jeśli trzeba i gulasz gotowy. Nie trzeba go dodatkowo zagęszczać. Ilość mąki dodana na początku, plus skrobia z ziemniaków zagęściły gulasz wystarczająco. Podajemy gorący.

Smacznego! 🙂

gulasz wołowy