szybka sałatka z wędzonym łososiem

W ostatnim czasie z gotowaniem byłam trochę na bakier, złożyło się na to kilka czynników – brak czasu na spokojne przygotowywanie potraw i sesje zdjęciowe, brak weny do testowania nowych pomysłów, więc przygotowywałam głównie to, co już mogliście u mnie zobaczyć. Dodatkowo cały tydzień chodziłam z bolącym zębem, więc nawet nie miałam apetytu, ani za bardzo możliwości, żeby jeść. Po zeszłorocznym maratonie dentystycznym, który zakończył się w grudniu miałam nadzieję, że może na rok będę miała spokój z wizytami u dentysty-sadysty (jakkolwiek technika nie poszłaby do przodu, a pan/pani stomatolog najmilszy/a na świecie – gmeranie mi w ustach jest dla mnie torturą). Toteż cały tydzień miałam z głowy nie rozstając się z bólem ani na chwilę i fantazjując na temat wizyty na fotelu i zostania „dziewczyną bez zęba na przedzie…”. Dziś mogę powiedzieć, że jestem w połowie drogi z moim zębem, bo zatruty już nie boli, ale czeka mnie kolejne spotkanie i kanałowe leczenie – sama radość. Korzystając więc z okazji, że już mogę nieco podelektować się jedzeniem przygotowałam sobie sałatkę.

Wykorzystałam gotowy mix sałat z radicchio i roszponką, która ma dość charakterystyczny smak i która w połączeniu ze specyficznym smakiem kaparów, oliwek i fety i delikatnym łososiem nie każdemu może przypaść do gustu. Takiego zestawu postanowiłam niczym już poza oliwą z oliwek nie przyprawiać, poszczególne składniki mają same w sobie tyle smaku, że według mnie nie potrzebują dodatkowego towarzystwa przypraw. Wyszło zdrowo, smakowicie, kolorowo i szybko, więc w sam raz na lekki posiłek w ciągu dnia, kiedy potrzebujemy coś przekąsić i biec dalej 🙂

Przepis dodaję do akcji: „Dania na zimno – czyli co jeść w upalne dni” – lekki obiad.

szybka sałatka

Składniki:

· mix sałat (u mnie mieszanka z biedronki – radicchio i roszponka)
· kawałek wędzonego łososia
· kilka czarnych oliwek pokrojonych na połówki
· garść kaparów
· kawałek fety
· odrobina oliwy z oliwek

W moim przypadku sałata była już umyta i podzielona na mniejsze kawałki, więc część roboty za mną – wystarczyło przełożyć do miski odpowiednią ilość.

Łososia oddzieliłam od skóry i podzieliłam rękami na mniejsze części. Oliwki pokroiłam na połówki, kapary odsączyłam z zalewy, fetę pokroiłam w kostkę. Wszystkie składniki pomieszałam i skropiłam oliwą z oliwek. Sycąca i zdrowa sałatka – gotowa. Smacznego! 🙂

salmon salad

szybki lunch
Dania na zimno - czyli co jeść w upalne dni

kartka z kalendrza – sycylijska sałatka

Kolejna propozycja z cyklu – kartka z kalendarza – pomysł dość ryzykowny, aczkolwiek zaskakująco smaczny i godny polecenia. Świetna sałatka na gorące dni, lekka i ożywcza – taki zastrzyk energii. Pomarańcze i oliwki super razem smakują, a lekkie posypanie solą sprawia, że pomarańcze tracą kwaskowatość pozostawiając samą słodycz owoców. Spróbujcie sami 🙂

sałatka z pomarańczy

Składniki (na porcję dla 1 osoby):

· 2 pomarańcze
· 1 mała czerwona cebula
· kilka zielonych oliwek (u mnie nadziewane papryką)
· sól i świeżo mielony czarny pieprz
· odrobina oliwy z oliwek

Pomarańcze obieramy ze skóry i kroimy w dość sporej wielkości kostkę. Czerwoną cebulę kroimy w cienkie piórka. Oba składniki mieszamy razem dodając odrobinę soli i świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Na koniec dodajemy kilka oliwek i całość skrapiamy oliwą z oliwek. Sałatka gotowa 🙂 Smacznego!

sałatka z pomarańczy

pasta i basta! jajka, ser, oliwki

Kolejna wariacja na temat: co do kanapki? Wszystkim tym, którzy tak jak ja, co rano przed wyjściem do pracy myślą, co by tutaj wpakować do pieczywa, proponuję dziś ekspresową w wykonaniu pastę. Jaja i ser żółty to treściwa „wkładka” do kanapki, a oliwki nadają paście wyrazistości i sprawiają, że nie jest zbyt mdła. Do tego świeża, chrupiąca buła, albo ciemne pieczywo z ziarnami…mniam 🙂

pasta i basta! jajko ser oliwki

Składniki:

· 3 jajka ugotowane na twardo
· kawałek żółtego sera
· kilka oliwek
· 3-4 łyżeczki majonezu
· 1 łyżeczka musztardy (u mnie Sarepska)
· sól do smaku
· pieprz cytrynowy

Jaja rozgniatamy w miseczce z majonezem i musztardą przy pomocy widelca. Ser żółty ścieramy na tarce. Oliwki kroimy w kostkę. Wszystkie składniki mieszamy razem i doprawiamy do smaku solą i pieprzem cytrynowym. Pasta jest gotowa. Smacznego! 🙂

pasta jajka ser oliwki

wiosna ach to ty!

Wraz z wiosną mój organizm wiecznego zmarzlucha zaczyna dopominać się surowych warzyw i owoców.   O ile w zimie jestem w stanie zjeść pół kilo lodów czekoladowych (oczywiście siedząc w ciepłym domu), to  sałatki jakoś nie bardzo mi podchodzą. Może też dlatego, że warzywa dostępne zimą typu ogórek, pomidor jakoś nie bardzo smakują ani ogórkiem ani pomidorem. Choć i w sezonie trudno trafić na takiego prawdziwego pomidora, którego smak pamiętam z dzieciństwa.

Kiedy więc już robi się przyjemnie ciepło, przychodzi u nas sezon na sałatki. Ta, którą Wam prezentuję jest dość typowa, smaczek tkwi w sosie do sałatki, który przygotowałam dodając do niego sosu worcestershire. Dodaje on bardzo fajniego ostrawo-kwaskowego smaku. W ogóle polecam sos worcestershire do przetestowania, bo ma bardzo charakterystyczny smak i może być ciekawym dodatkiem do wielu potraw. Sałatka poza tym, że jest bardzo smaczna, to dodatkowo cieszy oko swymi kolorami, bo na dworze jednak jeszcze króluje szaroburość.

Wiosenna sałatka

kolorowa sałatka

Składniki (na 2 osoby):

· główka sałaty rzymskiej
· pół czerwonej papryki
· pół zielonej papryki
· 1 czerwona cebula
· 1-2 ząbki czosnku
· kilka czarnych oliwek
· 1 zielony ogórek
· 1 pomidor
· pól puszki kukurydzy konserwowej
· kilka łyżek oliwy z oliwek
· suszona lub świeża bazylia
· 3 łyżeczki sosu worcestershire
· szczypta soli
· odrobina sproszkowanego chili

W pierwszej kolejności przygotowałam sos: zmieszałam oliwę, wyciśnięty przez praskę czosnek (praska – mój najnowszy nabytek), łyżeczkę suszonej bazylii, sos worchestershire oraz szczyptę soli i chili. Odstawiłam żeby się przegryzło.

wiosenna sałatka

Liście sałaty opłukałam pod bieżącą wodą i odłożyłam, aby obciekły z wody. Papryki pokroiłam w sporą kostkę, ogórka na plasterki, a pomidora na półplastry. Cebulkę posiekałam w piórka. Załadowałam to wszystko do garnka – tak najwygodniej wszystko się miesza, nic nie wypada. Sałatę porwałam na mniejsze kawałki i też wrzuciłam do gara. Oliwki wrzuciłam w całości. Wymieszałam ręką (czystą rzecz jasna). Przełożyłam na miskę  i polałam przygotowanym sosem. Alternatywny sposób podania – na liściu sałaty 🙂 Smacznego!

sałatka wiosenna

tydzień bez pizzy…

…tygodniem straconym 🙂

Podtrzymując to stwierdzenie – dziś jeden z moich przepisów na pizzę. Na cienkim cieście, z dość standardowymi składnikami. Bez szaleństw, dla tych, którzy nie lubią niezwykłych połączeń smakowych. Jedynym nowym akcentem są kapary, które bardzo mi przypadły do gustu.

Zapraszam więc na pizzę!

pizza

Oczywiście składniki zawsze wrzucam „na oko”, ale postaram się jakoś przybliżyć ilość:

· drożdże – 1 kostka (świeże drożdże „Babuni” pakowane po 2 sztuki w takich kostkach)
· ok. 2 szklanki mąki
· ok. 3 łyżki oleju
· szczypta soli
· łyżeczka cukru
· ok. pół szklanki ciepłej wody
· szczypta czosnku staropolskiego z Prymatu lub zwykłego granulowanego
· kasza manna do podsypania
· 15 dkg salami
· 2 cebule
· oliwki nadziewane papryką
· kapary
· ser żółty
· bazylia i oregano, tudzież przyprawa do pizzy

Drożdże zasypane cukrem zalewam ciepłą wodą i mieszam aż do rozpuszczenia. Potem odstawiam na kilka minut mieszając co chwilę. Do garnka wsypuję mąkę, sól, czosnek i wlewam olej. Dolewam rozpuszczone drożdże i zagniatam ciasto. W zależności od potrzeb dolewam wody lub dosypuję odrobinę mąki. Jak już ciasto jest wstępnie zagniecione, polewam sobie na rękę jeszcze odrobinę oleju i wtedy ciasto nie lepi się tak przy dalszym zagniataniu. Na sam koniec podsypuję jeszcze kaszą manną i zagniatam parę razy – ciasto będzie bardziej kruche i chrupiące. Odstawiam, żeby sobie podrosło i się przegryzło z drożdżami.

Piekarnik ustawiam na 200°C i w międzyczasie zajmuję się pozostałymi składnikami. Cebulę kroję w kostkę lub cienkie półplasterki, jak kto woli. Oliwki też kroję na plastry. Ser żółty ścieram na tarce.

Na blachę z piekarnika wlewam odrobinę oleju i rozsmarowuję. Robię z ciasta taki placek i dalej już rozgniatam go na blaszce. Dzięki kaszy mannie wygodniej i prościej się formuje placek na blaszce. Ciasto rozkładam prawie na całej blaszce, więc przybiera bardziej kształt kwadratu niż koła, ale to oczywiście dowolność – kwadratowa jest większa 😛

Ciasto posypuję bazylią i oregano, albo przyprawą do pizzy – zależy co mam akurat na stanie. Układam plastry salami, cebulę. Posypuję startym serem i na wierzch kładę oliwki i kapary. Pakuję do piekarnika na środkową półkę. Piekę ok. 15 minut z termoobiegiem. Kroję w standardowe kawałki i polewam ketchupem – teraz nie pozostaje nic innego jak tylko zjeść. Smacznego!

pizza